Co naprawdę znaczy muzyka bez ZAiKS-u — i dlaczego to nie wszystko
„Muzyka bez ZAiKS-u” to fraza, którą wpisuje się w wyszukiwarkę najczęściej — i którą najłatwiej źle zrozumieć. Wzięta dosłownie mówi tylko tyle, że utwory nie figurują w repertuarze jednej organizacji. W Polsce prawami do muzyki z nagrań zarządzają cztery: ZAiKS reprezentuje autorów, STOART i SAWP — artystów wykonawców, a ZPAV — producentów fonogramów. Załatwiając sam ZAiKS, załatwiasz jedną czwartą tematu.
W praktyce umowy są dwie, nie cztery. Na mocy decyzji ministra kultury z 2016 roku, utrzymanych w 2019, opłaty z tytułu wszystkich praw pokrewnych przy odtwarzaniu — czyli praw wykonawców i producentów — inkasuje jeden podmiot: STOART. Typowa kawiarnia, sklep, salon czy siłownia podpisuje więc umowę z ZAiKS-em i drugą ze STOART-em. Wyjątek stanowią hotele i inne obiekty noclegowe: te, jak podaje sam ZPAV, nadal podpisują osobne umowy ze wszystkimi czterema organizacjami.
Sprzedawcy „muzyki bez ZAiKS-u” rzadko wspominają o STOART, SAWP czy ZPAV — a to przecież druga połowa rachunku. My wolimy powiedzieć to wprost: samo „bez ZAiKS-u” nie wystarczy, żeby nie płacić nikomu. Liczy się to, żeby muzyka była poza wszystkimi repertuarami. I dokładnie tak jest z naszym katalogiem.
Dlaczego katalog Ambsonic jest poza wszystkimi repertuarami
Katalog jest w stu procentach oryginalny i powstał dla Ambsonic. O tym, jak powstaje, mówimy otwarcie, bo masz prawo wiedzieć, co gra u Ciebie w lokalu: muzyka jest wspomagana przez AI i wybierana, redagowana i masterowana przez ludzi. Nasz zespół tworzy utwory we własnym zakresie, na płatnych narzędziach produkcyjnych z licencją komercyjną, a potem odsłuchuje, poprawia i masteruje każdy z nich, zanim trafi do playlisty.
Żaden utwór nie pochodzi z wytwórni, od wydawcy ani od zewnętrznego autora, a katalog nie zawiera fonogramów opublikowanych w celach handlowych. Nic nie jest zgłoszone do ZAiKS-u, STOART-u, SAWP, ZPAV ani żadnej innej organizacji zbiorowego zarządzania — w łańcuchu praw po prostu nie ma nikogo, kto byłby członkiem którejkolwiek z nich. Co ciekawe, przyznaje to sam ZPAV: na swojej oficjalnej stronie pisze, że muzyka royalty free nie wymaga licencji ani opłat na rzecz organizacji — kwestionuje jedynie jej jakość. Jakość zostawiamy Twoim uszom; od tego jest okres próbny.
Prawo do odtwarzania katalogu w Twoim lokalu wynika z umowy między Twoją firmą a nami, nie z tabeli wynagrodzeń. Wszystkie szczegóły znajdziesz na naszej stronie Licensing (po angielsku).
Domniemanie z art. 5 — dlaczego dokument ma znaczenie
Ustawa o zbiorowym zarządzaniu z 2018 roku daje organizacjom mocne narzędzie: domniemanie z art. 5 ust. 1. W skrócie — przyjmuje się, że organizacja jest uprawniona do zarządzania prawami w zakresie swojego zezwolenia i może z tego tytułu iść do sądu. Pisząc do Ciebie, nie musi udowadniać, że reprezentuje akurat tę muzykę, która gra u Ciebie. To Ty musisz wykazać, że nie reprezentuje.
Warto przy tym wiedzieć, że odtwarzanie muzyki w lokalu nie podlega obowiązkowemu pośrednictwu organizacji. Twórcy, którzy nigdy do żadnej nie przystąpili, są poza systemem — a lokal grający wyłącznie muzykę spoza repertuarów nie ma obowiązku nigdzie się rejestrować ani składać sprawozdań.
Dlatego dokument ma znaczenie. Wystawiamy potwierdzenie na piśmie dla Twojego lokalu: nazwa, adres i oświadczenie, że katalog Ambsonic nie figuruje w repertuarze żadnej organizacji zbiorowego zarządzania i nie zawiera fonogramów objętych opłatami. Trzymaj je z dokumentami lokalu i pokazuj, gdy ktoś zapyta o źródło muzyki.
I zdanie, którego nie przeczytasz u sprzedawców obiecujących „100% zwolnienia z opłat”: żadna organizacja nie uznaje formalnie certyfikatów żadnego dostawcy — naszego też nie. Takie potwierdzenie to dowód, którym obalasz domniemanie, a nie glejt kończący rozmowę. Różnica jest w tym, co dzieje się dalej: gdy przyjdzie pismo, prześlij je nam, a pomożemy przygotować odpowiedź — rzeczową, z dokumentem w załączniku, zamiast obietnicy bez pokrycia.
Gdy przyjdzie kontrola
Inspektorzy terenowi ZAiKS-u czy STOART-u nie mają uprawnień administracyjnych. Mogą się wylegitymować i poprosić o okazanie licencji lub potwierdzenia; nie mogą żądać dokumentów księgowych, nie mogą przyjmować pieniędzy i poruszają się tylko po części lokalu dostępnej dla klientów. „Wrócimy z policją” to pusta groźba — asysty policji przy takich wizytach nie ma. Co nie znaczy, że warto się spinać: spokojna rozmowa i dokument na stole załatwiają więcej niż podniesiony głos.
Jak taka wizyta wygląda krok po kroku, co inspektor może, a czego nie, i jak odpowiedzieć na wezwanie do zapłaty — o tym w artykule Kontrola ZAiKS w lokalu: jak wygląda i jak się zachować.
Co obejmuje abonament — a czego nie
Abonament obejmuje odtwarzanie katalogu Ambsonic jako muzyki tła w Twoim lokalu — dla gości i personelu, dopóki abonament jest aktywny. O ile plan nie stanowi inaczej, dotyczy jednego lokalu i jednego aktywnego urządzenia.
Nie obejmuje natomiast:
- Nadawania poza lokal: streamingu ani retransmisji poza ściany lokalu, z internetem włącznie.
- Imprez biletowanych: wydarzeń, na które wstęp jest płatny.
- Synchronizacji: podkładania utworów pod wideo, reklamę czy inną produkcję.
- Kopii: pobierania, powielania, przekazywania i odsprzedaży utworów.
- Karaoke i występów: wszystkiego, co wykracza poza tło.
I rzecz, o której reklamy zwykle milczą: pozostałe źródła muzyki w tej samej sali podlegają opłatom jak zawsze. Radio, telewizor, muzyka na żywo, aplikacje konsumenckie — zasady nie znikają dlatego, że w tle gra nasz katalog. Nasza licencja obejmuje naszą muzykę, nie lokal hurtem. Dlaczego prywatne konto streamingowe nie wystarczy dla firmy, wyjaśniamy w artykule Spotify w lokalu: czy to legalne?
Dla jakich lokali
- Kawiarnia: dyskretne tło w godzinach laptopów i notatek, więcej rytmu, gdy przy barze robi się tłok — zaplanowane z góry, żeby nikt za ekspresem nie musiał o tym pamiętać.
- Restauracja: spójna linia muzyczna od pierwszego nakrycia w południe po ostatni stolik wieczorem — w stylu lokalu, nie według gustu akurat tej zmiany.
- Bar: atmosfera, która gęstnieje razem z wieczorem, bez klubowej energii o siedemnastej.
- Sklep: równe tło przez wszystkie godziny otwarcia — ubiera wnętrze, ale nie zagłusza rozmowy przy kasie.
- Salon: fryzjer czy gabinet kosmetyczny, ta sama atmosfera od otwarcia do zamknięcia, niezależnie od tego, kto tego dnia stoi przy fotelu.
- Gabinet lekarski: spokojna poczekalnia, bez radiowych reklam między jednym pacjentem a drugim.
- Hotel: lobby, które o siódmej rano nie brzmi jak o dziesiątej wieczorem — harmonogram godzinowy załatwia to raz na zawsze. A że hotel to normalnie umowy ze wszystkimi czterema organizacjami, muzyka spoza repertuarów upraszcza najwięcej właśnie tutaj.
Cennik i darmowy okres próbny
Plany zaczynają się od 9 euro miesięcznie; przy rozliczeniu rocznym wychodzi taniej — mniej więcej o równowartość dwóch miesięcy. Każdy płatny plan obejmuje licencję komercyjną dla jednego lokalu i jednego aktywnego urządzenia, playlisty według nastroju oraz — zależnie od planu — harmonogram godzinowy, który prowadzi muzykę przez cały dzień. Szczegóły planów znajdziesz w sekcji cennika na stronie głównej (po angielsku).
Okres próbny jest darmowy i nie wymaga karty: załóż konto i posłuchaj przez kilka dni, jak katalog brzmi u Ciebie. Decyzję podejmiesz później.
Najczęstsze pytania o muzykę bez ZAiKS-u
Czy muzyka bez ZAiKS-u wystarczy, żeby nie płacić nikomu?
Nie. ZAiKS zbiera tantiemy dla autorów, ale prawami do samych nagrań zarządzają jeszcze STOART, SAWP i ZPAV — w typowym lokalu opłaty z tego tytułu inkasuje STOART, a hotele podpisują umowy ze wszystkimi czterema organizacjami. Formuła „bez ZAiKS-u” działa tylko wtedy, gdy muzyka jest poza wszystkimi repertuarami. Tak jest z katalogiem Ambsonic: powstał dla nas i nie został zgłoszony do żadnej organizacji.
Czy muzyka jest generowana przez AI?
Jest wspomagana przez AI i wybierana, redagowana i masterowana przez ludzi. Nasz zespół tworzy utwory we własnym zakresie, na płatnych narzędziach produkcyjnych z licencją komercyjną, a potem odsłuchuje, poprawia i masteruje każdy z nich, zanim trafi do katalogu. Żaden utwór nie pochodzi z wytwórni ani od zewnętrznego autora.
W jakim języku jest aplikacja?
Interfejs jest na razie po angielsku. Wsparcie odpowiada również po polsku — napisz w tym języku, w którym Ci wygodniej.
Co zrobić, gdy przyjdzie kontrola?
Spokojnie i rzeczowo. Inspektor może się wylegitymować i poprosić o dokument dotyczący muzyki — pokaż nasze potwierdzenie na piśmie, wystawione na nazwę i adres Twojego lokalu. Nie może natomiast żądać dokumentów księgowych ani przyjmować pieniędzy. Jeśli po wizycie przyjdzie pismo, prześlij je nam — pomożemy przygotować odpowiedź. Pamiętaj tylko, że potwierdzenie obejmuje nasz katalog; inna muzyka w lokalu podlega zwykłym zasadom.
Czy radio w lokalu jest darmowe?
Czasem — ale rzadziej, niż głosi krążąca po lokalach legenda. Art. 24 ust. 2 prawa autorskiego pozwala odbierać program radiowy nawet w miejscu dostępnym publicznie, o ile nie łączy się z tym korzyść majątkowa. Haczyk: to lokal musi udowodnić brak korzyści, a organizacje regularnie wygrywają takie spory. Zanim uznasz radio za darmowe, przeczytaj Czy trzeba płacić ZAiKS za radio w lokalu?
Dlaczego cena jest w euro?
Ambsonic to firma z Unii Europejskiej i rozliczamy się w euro — jedna waluta, jeden cennik, bez przeliczników. Polskie karty działają normalnie; bank rozliczy płatność po swoim kursie, jak każdą transakcję w euro. Aktualne stawki znajdziesz w sekcji cennika powyżej, a okres próbny nie wymaga podawania karty.
Posłuchaj, jak to brzmi u Ciebie
Załóż konto, podłącz urządzenie i pozwól muzyce pograć kilka dni w prawdziwych warunkach. Za darmo i bez karty — jeśli nie przekona, po prostu pozwól okresowi próbnemu wygasnąć.